Ciekawostki

MARCJANKI - gdańskie rogale na św. Marcina

18 06 2012

Zgodni z tradycją, co roku 11 listopada, będącego dniem świętego Marcina, w całej Polsce konsumuje się słodkie rogale świętomarcińske. Zwyczaj ten wywodzi się z Wielkopolski. Ale wielkopolscy cukiernicy zastrzegli sobie nazwę i recepturę swojego rodzimego smakołyku. Nie oznacza to jednak, że z jego wypiekania na św. Marcina zrezygnowały firmy cukiernicze z innych regionów kraju, w tym z Pomorza. Piekarnia Cukiernia "Pellowski" w Gdańsku oferuje nie mniej smakowite od wielkopolskich rogali swoje - rożki marcjanki.

Pierwszym, znanym zapisem dotyczącym rogali świętomarcińskich była ogłoszenie reklamowe opublikowane 10 listopada 1852 roku w Gazecie Wielkiego Księstwa Poznańskiego: "Jutro w Czwartek Rogale nadziewane, po różnych cenach w cukierni A. Pfitznera, ulica Wrocławska." Antoni Pfitzner założył swoją cukiernię w Poznaniu w roku 1849. Zatem poznańska tradycja wypiekania rogali świętomarcińskich musi sięgać przynajmniej połowy XIX wieku. Chociaż dzień św. Marcina obchodzono już XVI stuleciu, na zakończenie prac polowych, a kościół św. Marcina był jednym z pierwszych w Poznaniu, bo działalność parafii św. Marcina odnotowano już w XII wieku. 

Z rogalami świętomarcińskimi wiążą się różne legendy. Półkolistą formę mają one zawdzięczać ofiarom, w postaci wołów albo ciasta zawijanego na podobieństwo ich rogów, jakie nigdyś składano bóstwom pogańskim każdej jesieni. Kościół zaakceptował ten zwyczaj, ale za pierwowzór formy rogali uznał podkowę, którą miał zgubić koń św. Marcina. Inna opowieść głosi, że rogale zaczęto wypiekać, żeby uczcić zwycięstwo króla Jana III Sobieskiego pod Wiedniem w 1683 roku. Na zdobytych przez wojska królewskie licznych chorągwiach tureckich widniał półksiężyc. Stąd podobny kształt rogala.

Od 1901 roku rogale marcińskie zaczęło propagować poznańskie Stowarzyszenie Cukierników. Po zakończeniu wojny w 1945 roku tradycję ich wypiekania wskrzesili Zygmunt Wasiński i inni poznańscy cukiernicy. Rzemieślniczych cukierni i piekarni nie objęła ustawa nacjonalizacyjna z 1946 roku, co uchroniło te prywatnem, małe zakłady przed likwidacją. Jednakże cukiernicy zmuszeni zostali do zmiany receptury masy migdałowej, którą nadziewano rogale. Niedostępność migdałów spowodowała, że zaczęli oni wytwarzać masę z białego maku z dodatkiem aromatu migdałowego.

Dziś zwyczaj wypiekania rogali kontynuują cukiernicy z Wielkopolski, ale nazwy: "marcjański" albo "świętego Marcina" są zastrzeżone. Muszą też oni prowadzić działalność w Poznaniu i w regionie wielkopolskim oraz uzyskać certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego, powołaną z inicjatywy Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu. Posiadanie certyfikatu Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego upoważnia firmę do wypieku rogali, z zachowaniem tradycyjnej receptury i ich sprzedawania. Certyfikowane rogale są rozprowadzane na terenie całej Polski, a także - eksportowane. Wykrywaniem firm naruszających prawa do rogali zajmują się wojewódzkie inspektoraty jakości handlowej artykułów rolno - spożywczych i wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej. Rogal świętomarciński znajduje się też na liście Produktów o Chronionej Nazwie Pochodzenia w Unii Europejskiej. Sankcjonuje to rozporządzeniem Komisji Europejskiej  nr 1070 / 2008 z 30 października 2008 roku.

Zgodnie z certyfikatem, rogale świętomarcińskie i rogale świętego Marcina mają wagę do 200 do 250 g i formę półksiężyca. Muszą być wypiekane z drożdżowego ciasta półfrancuskiego, którego składnikami są mąka pszenna, margaryna, mleko, jajka, cukier i sól. Nadzienie stanowi masa z białego maku, okruchów cukierniczych, margaryny, cukru, masy jajowej, rodzynek, orzechów, owoców w syropie lub kandyzowanych (czereśni, gruszek, skórki pomarańczowej), z dodatkiem  aromatu migdałowego. Rogale pokrywa się pomadą osypaną rozdrobnionymi orzechami.

Grzegorz Pellowski, właściciel firmy "Pellowski" podkreśla, że gdańskie firmy cukiernicze nie zrezygnowały z wypiekania rogali, chociaż pod innymi nazwami i według własnych, firmowych receptur. Zwłaszcza, iż klienci chętnie kupują je również na codzień i nie można pozbawiać ich możliwości nabywania tych wyrobów. Rogale na św. Marcina z firmy "Pellowski" nazwano rożkami marcjankami, bo rożek jest tradycyjną ich nazwą na Kaszubach. Drugi człon nazwy stanowi połączenie imion Marcin i Jan. Legendę o tych dwóch przyjaciołach, których połączone dwa kaszubskie rożki do tabaki dały formę rogalowi, opracował prof. Jerzy Samp z Uniwersytetu Gdańskiego. Nazw: "rożek marcjański" i "marcjanki" może używać każdy zakład cukierniczy na Pomorzu.

Gdańscy cukiernicy twierdzą, że rogale świętomarcińskie od dawna wytwarzane w ich firmach różnią się recepturą od wielkopolskich. Zazwyczaj są one wypiekane z ciasta drożdżowego i z nadzieniem zrobionym z niebieskiego maku lub z orzechowym. Karol Szatybełko, współwłaściciel sopockie cukierni "Rydelek", powiedział, że rogale wypiekane są ze słodkim  nadzieniem z niebieskiego maku i sprzedawane pod nazwą "Rogale z makiem". Cukiernia Bajadera w Gdańsku oferuje swoje wyroby pod nazwą "Rogale marcinowe". Są one wypiekane z ciasta drożdżowego i mają nadzienie z niebieskiego maku. Różnią się więc recepturą od wielkopolskich.

 
powrót

Przyjęcia komunijne

U Pellowskiego zorganizujesz udane przyjęcie komunijne. Do Państwa dyspozycji oddajemy elegancji lokal na ul. Rajskiej w Gdańsku. Skontaktuj się z nami

Słodki upominek

Nie masz pomysłu na prezent dla bliskiej Ci osoby?
Zamów Słodki Upominek

Gdzie kupić?

Nasza główna siedziba mieści się przy ul. Podwale Staromiejskie 82 w Gdańsku.
Czytaj więcej